,,Ergo Proxy” – postapokaliptyczny świat

Sztuczna inteligencja. Dla niektórych słowa te brzmią słodko jak miód. Dla mnie – odpychająco i przerażająco.

Nie raz siedząc samotnie w pokoju, gapiąc się na moją cudowną jasnoniebieską ścianę, zastanawiałam się, jak ludzie mogą dążyć do czegoś tak absurdalnego. Jasne, okej. Idźmy naprzód, rozwijajmy się, ale nie w taki sposób. Nie potrzebny mi jest „robot pomocnik”. Moje ręce i nogi w zupełności mi wystarczą. Naprawdę. Nie musi biegać za mną jakiś metalowy ziomuś, aby przynieść mi kubek mojej ulubionej herbaty.  Innym też odradzam takiej pomocy. Bo jeśli pojawi się taki wirus jak w „Ergo Proxy”. O Panie… Współczuję. Może i naoglądałam się za dużo filmów w stylu „Ja, robot”, czy „Ex Machina”, ale naprawdę… Wiem, co mówię.

FORMALNOŚCI.

Tytuł oryginalny: エルゴプラクシー
Tytuł (latynizacja): Erugo Purakushī
Gatunek: science-fiction, cyberpunk, thriller, dramat, fantastyka, postapokaliptyczna
Liczba odcinków: 23
Studio: Manglobe
Scenariusz: Dai Satou
Reżyseria: Shuukou Murase
Muzyka: Yoshihiro Ike

KILKA SŁÓW O FABULE.

Romudo to odizolowane od reszty świata kopuło-miasto, posiadające zaawansowaną technologię, która jest zarówno błogosławieństwem, jak i utrapieniem ludzkości. Każdy mieszkaniec „kopuły”, musi przestrzegać zasad, aby stać się przykładnym obywatelem. Nadzorują ich w tym maszyny, które śledzą każdy ich krok.

Pewnego dnia wśród robotów pojawia się „wirus” zwany cogito. Sprawia on, iż maszyny stają się bardziej ludzkie i wywołuje u nich negatywne emocje wobec ich stwórców. Na domiar złego pojawia się tajemnicza istota, która rozpoczyna chaos i rzeź.

Inspektor Re-l Mayer wraz ze swym asystentem Iggym zaczyna badać sprawę, przez co główna bohaterka odkrywa tajemnicę, która na zawsze odmieni życie mieszkańców Romudo.

Podobny obraz

,,Zbawienny jest dla mnie sen, tym bardziej kamienny, gdy cierpię, gdy jest mi ciężko. Nie widzieć, nie słyszeć to dla mnie wielkie szczęście. Dlatego nie budź mnie. Ciii… Mów po cichu.”

Pewnego dnia stwierdziłam, że mam już dosyć uśmiechniętych od ucha do ucha postaci, które cokolwiek zrobią, są święte. Chciałam w końcu usiąść i pomyśleć nad głębszym sensem jakiekolwiek anime. W Internecie znalazłam pozytywne opinie dotyczące produkcji pt. ,,Ergo Proxy” o dość mrocznej i niespotykanej fabule, poruszającej temat przyszłości ludzkości i otaczającej jej elektroniki.  Dodatkowo posiadała wszystkie gatunki, które uwielbiam. Od science-fiction po postapokaliptykę. Trzeba przyznać, że internauci mają bardzo dobry gust.

Ergo Proxy, to naprawdę dobra produkcja, po której każdy widz ma kilkudniowego ‘’kaca”. Anime pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji, posiadające w fabule masę skomplikowanych zagadek oraz sny i iluzje bohaterów, które były przeogromnym atutem.

Muzyka anime była bardzo dobrze dobrana. Oddawała klimat, który był szalenie istotny dla całej dramaturgii produkcji. Powodowała ciarki na plecach, jak i lepszy odbiór danej sytuacji.

Chciałam również pogratulować genialnemu twórcy cudownych sentencji, które po dziś dzień  znajdują się na liście moich ulubionych cytatów. Ciężko było ich nie pokochać.

Jeśli chodzi o postacie, to muszę przyznać, że były bardzo interesujące. Do samego końca nie można było określić, do jakiej kategorii ich przypisać.

Na przykład jeden z głównych bohaterów, Vincent, był dla mnie skomplikowaną zagadką. Czasami irytował mnie równie mocno, jak te słodkie idiotki, które nie umieją wypowiedzieć choć jednego dobrze skonstruowanego zdania, a raz byłam nim wręcz zauroczona. Podobne emocje wywoływały u mnie inne postacie. Dzięki temu anime było bardziej realne, gdyż w naszym życiu, nawet wśród  naszych najbliższych, są osoby, które choć raz zdenerwowały nas do granic możliwości.

Może przez tę realność, mój mózg zadawał tak trudne pytania, że nawet najmądrzejszy człowiek na świecie nie mógłby mi udzielić na nie odpowiedzi.

Podobny obraz

Niestety, doszukałam się również minusów.

Niektóre kwestie przedstawione w anime były dość niejasne, tak jakby twórcy nie mieli pomysłu na dalszy ciąg wydarzeń.

Wepchnęli cokolwiek, aby przedłużyć akcję, która i tak długo się rozkręcała. Po co? Nie mam zielonego pojęcia. Może zarzuciło im to studio, albo sami wymyślili coś tak idiotycznego. Przecież anime byłoby o wiele ciekawsze, gdyby usunięto niepotrzebne dialogi, czy sceny, które nie miały zbyt wielkiego wpływu na fabułę. Zamiast w miejsce tych bezsensownych przerywników, mogli wstawić takie sceny, które wyjaśniłyby kilka spraw. Ponieważ nie wszystko było dla mnie jasne. Niektóre kwestie zaczęto i pozostawiono na etapie rozwoju. Kończąc anime w pewnym sensie wiedziałam, że drugi sezon nie powstanie, jednakże wciąż miałam nieodparte wrażenie, że ciąg dalszy nastąpi.

Skończyło się jak się skończyło. Myślałam, że koniec powali mnie na łopatki i wbije w fotel, jednakże przeżyłam rozczarowanie. Był dość dziwny. Dodatkowo dostałam odpowiedzi tylko na kilka pytań, reszta do tej pory kotłuje się w moim i tak już przepalonym mózgu.

Mimo wszystko byłam w szoku, że jakaś ‘’chińska bajeczka” może tak wpłynąć na człowieka. A jednak. Dlatego nawet ci, co nie lubują się w ‘’kreskówkach dla dorosłych’’, jak najbardziej powinni, to obejrzeć.

Moja subiektywna ocena: 8,5/10

,,Kłamstwo póki nie zostanie odkryte, pozostaje prawdą.”

~Specific-person

Reklamy

One thought on “,,Ergo Proxy” – postapokaliptyczny świat

  1. nerenka pisze:

    Recenzja bardzo mi się spodobała, pozwoliła mi spojrzeć innych okiem na to, anime. Pomimo, że od dwóch lat mija od oglądnięcia tego, wciąż mam w pamięci pewne sceny, a najbardziej utrwaliła mi się scena w łazience pani Inspektor Re, ten moment był tak realny, jakbym obejrzała naturalny film, a nie anime. Miałam te niesamowite ciary. Zgodzę się z przedmówczynią recenzji, że wstawki, które wcale nie trzymały fabuły denerwowały… do tego miałam ochotę porzucić dalsze oglądanie. Tak, się stało. Ale dzięki tej recenzji możliwie, że będę miała ochotę w wolnym czasie powrócić do tej mroczno-tajemniczej postapokaliptycznego anime Ergo Proxy. Dziękuję za odświeżenie pamięci 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s