Dla piechurów i narciarzy, czyli subiektywnie o Wiśle.

Co najmniej raz w roku słyszę pytanie: "Nie znudziła Wam się Wisła?" I za każdym razem odpowiadam tak samo: "Nie!" Dlaczego Wisła? A no dlatego, że moja rodzina znajduje tu wszystko to, co pozwala nam na wspólny odpoczynek, mimo że nasze upodobania są różne. Dla mnie Wisła to także wspomnienie pierwszych wakacji. Pierwszej miłości. Pierwszego szaleństwa. … Czytaj dalej Dla piechurów i narciarzy, czyli subiektywnie o Wiśle.

Reklamy

Sznycelki z włoskiej kapusty i grzybów.

Dziś będzie zdradzanie rodzinnych tajemnic  😉 Potrawę wigilijną, o której chcę Wam opowiedzieć, wprowadziła na świąteczny stół moja babcia. Skąd ją znała, nie wie nikt. Moja mama podejrzewa jedno z dwóch źródeł: dom rodzinny pod Przemyślem lub Montceau les Mines, miasteczko we Francji, gdzie moi dziadkowie mieszkali w czasie wojny. Ja nie mam swego typu, … Czytaj dalej Sznycelki z włoskiej kapusty i grzybów.

Makówki. Wersja: „O Boże, ten mak jest sparzony!”

Na Śląsku w każdej piekarni w okresie przedświątecznym zmielą ci mak tak, jak trzeba. Czyli na sucho i drobniutko. W Wielkopolsce to mission impossible... Po pierwsze, nie mają pojęcia o co ci chodzi. Patrzą dziwnie. Suchy mak? Zmielić? Po co? Po drugie, zwyczajnie nie mają takiej możliwości. Żadna maszyna nie zmieli suchego maku tak drobno, … Czytaj dalej Makówki. Wersja: „O Boże, ten mak jest sparzony!”

Pierniczki świąteczne, wersja bezglutenowa.

Pewnego dnia wpadła do mnie koleżanka z synem i pełną miską ciasta piernikowego... Zabawa była przepyszna pod każdym względem, nie tylko dla dzieci, ale również dla nas. Sprzątając, błądziłam myślami w bliżej nieokreślonej przestrzeni i zaczęłam się zastanawiać, czy dobre byłyby pierniki w wersji bezglutenowej. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła  😉  Zobaczcie, co wyszło. … Czytaj dalej Pierniczki świąteczne, wersja bezglutenowa.

Szybkie cappuccino z niespodzianką.

Dziś po raz pierwszy chciałabym podzielić się Wami pomysłem na przyjemne spędzenie czasu w kuchni. Mój młodszy syn od pewnego czasu konsekwentnie twierdzi, że będzie cukiernikiem. Gdy tylko próbuję to kwestionować, słyszę niezmiennie: "Mamusia, zróbmy babeczki". I robimy 🙂 Przepis podrzuciła mi wiele lat temu jedna z moich internetowych znajomych, przez lata nieco ewoluował i … Czytaj dalej Szybkie cappuccino z niespodzianką.